Z powodu tego że wyjeżdżam na wakacje nie będzie 3 rozdziału do września-końca sierpnia.
Przepraszam. xxx
believe to dreams in london
sobota, 27 lipca 2013
środa, 17 lipca 2013
Rozdział 2
-Max co robimy?- krzyknęłam na cały dom.
-nie wiem. - krzyknął.
-wyłącz kompa i zejdź na dól to wyjdziemy na ogród.- powiedziałam. weszłam do pokoju, wzięłam pistolet na wodę, nalałam wodę i weszłam na ogród. zauważyłam Maxa. obalam go wodą po czym ja też zostałam oblana. zaczęliśmy się śmiać. usiadłam na hamaku i zrobiłam sobie zdjęcie i wrzuciłam na instagrama. po pewnej chwili zobaczyłam komentarz od jakiegoś chłopaka. weszłam na jego profil. automatycznie kliknęłam obserwuj.- przecież do Justin. oglądałam zdjęcie po zdjęciu. nawet ustawiłam jedno na tapetę ale to już szczegół.Max zapchał mnie z hamaka.
-moja kolej. -uśmiechnął się. położył i zaczął szperać coś na telefonie. położyłam się koło niego i zrobiłam nam sobie zdjęcie. podpisałam je ``kocham cie braciszku``. Emily chyba już skończyła pracę bo skomentowała. weszłam do domu nalałam sobie soku pomarańczowego napiłam się. dostałam SMSa myślałam że to Justin ale nie. Mama.
-Mama wraca jutro z polsku.-powiedziałam. rozejrzałam się na około domu. o boże jaki burdel. złapałam się za głowę. -Max chodź tutaj.- przyszedł.- Patrz widzisz to? jeśli tego nie posprzątamy mamy PRZESRANE.-pokazałam mu kuchnie i duży pokój.
-Dobra to ty kuchnię a ja pokój.-powiedział Max. poszłam do kuchni, wzięłam wszystkie talerze jakie leżały na stole i na blatach. włożyłam je do zmywarki, będzie szybciej. wzięłam ścierkę i zaczęłam ścierać śmieci ze stołu.- Gdzie jest odkurzacz?-zapytał Max.
-w szafie koło drzwi. - odpowiedziałam i dalej ścierałam brud. wzięłam miotłę i zamiotłam wszytko.-Kuchnia skończona.
-pokój też.- odpowiedział.
-pokój mamy. Zapraszałeś kogoś?- wiedziałam że pod jej nieobecność w domu zaprasza dziewczyny.
-nie no przecież jak już mam swój pokój. -odpowiedział kpiącym głosem.
-okej to idę sprawdzić.- weszłam na górę.- otworzyłam drzwi do pokoju mamy.- Max!- krzyknęłam. chłopak szybko wbiegł na górę.
- no sorry. - zdjęliśmy poszwę i zaścieliliśmy łóżko. schyliłam się na dół. skrzywiłam buzię.
-Max? Co to jest?- wyciągnęłam spod łóżka zużytą prezerwatywę.- no proszę żeby czegoś takiego nie wyrzucić.
-no sorry to było na szybko zapomniałem o tym.- wziął ją ode mnie i poszedł ją wyrzucić. -
-no i gotowe. - poprawiłam włosy. wyszłam z pokoju i zamknęłam drzwi. weszłam do swojego pokoju. ponownie włączyłam laptopa. Weszłam na twittera, facebooka i instagnama.
Na twitterze zobaczyłam nowe follow. Justin zaczął mnie obserwowac. weszłam na jego konto. -dlaczego jest zweryfikowane?-zadałam sobie potajemnie to pytanie. Weszłam na portale plotkarskie. I nagle moim oczą ujawnił się artykuł.
``JUSTIN BIEBER NOWA GWIAZDA``, ``JUSTIN BIEBER PRZEPROWADZA SIĘ DO LONDYNU``.... i tak dalej. Kim on jest? Postanowiłam zadzwonić ale na darmo jedyne co usłyszałam to zachrypnięty głos w poczcie głosowej. Mówi się trudno. Zadzwoniłam do Sash.
-Cześć myszko.-usłyszałam słodki głos dziewczyny. Ja Sash i Emily znamy się praktycznie od zawsze.
-Cześć.-powiedziałam smutnym głosem. wiedziałam że ciekawska sash zaraz spyta o co chodzi.
-Co ci jest?-zapytała niepokojąco.
-Nic, po prostu taki chłopak dał mi swój numer telefonu i teraz nie odbiera.-powiedziałam szybko.
-Ojej kotku będzie dobrze, może jest zajęty.-powiedziała.-Sorka muszę kończyć. Papa.-powiedziała.
-Pa.-nacisnęłam czerwoną słuchawkę. Zeszłam da dół włączyłam telewizję. Leciałam po kanałach. Ku moim oczą ukazał się obraz nikogo innego jak Justin. Ciągle o nim gadali a ja dalej nie wiedziałam kto to jest. Wzięłam telefon 23.40, wyłączyłam telewizor i poszłam na górę. Max już spał. poszłam się umyć, po dłuższej chwili przebrałam się piżamę i poszłam spać.
-nie wiem. - krzyknął.
-wyłącz kompa i zejdź na dól to wyjdziemy na ogród.- powiedziałam. weszłam do pokoju, wzięłam pistolet na wodę, nalałam wodę i weszłam na ogród. zauważyłam Maxa. obalam go wodą po czym ja też zostałam oblana. zaczęliśmy się śmiać. usiadłam na hamaku i zrobiłam sobie zdjęcie i wrzuciłam na instagrama. po pewnej chwili zobaczyłam komentarz od jakiegoś chłopaka. weszłam na jego profil. automatycznie kliknęłam obserwuj.- przecież do Justin. oglądałam zdjęcie po zdjęciu. nawet ustawiłam jedno na tapetę ale to już szczegół.Max zapchał mnie z hamaka.
-moja kolej. -uśmiechnął się. położył i zaczął szperać coś na telefonie. położyłam się koło niego i zrobiłam nam sobie zdjęcie. podpisałam je ``kocham cie braciszku``. Emily chyba już skończyła pracę bo skomentowała. weszłam do domu nalałam sobie soku pomarańczowego napiłam się. dostałam SMSa myślałam że to Justin ale nie. Mama.
-Mama wraca jutro z polsku.-powiedziałam. rozejrzałam się na około domu. o boże jaki burdel. złapałam się za głowę. -Max chodź tutaj.- przyszedł.- Patrz widzisz to? jeśli tego nie posprzątamy mamy PRZESRANE.-pokazałam mu kuchnie i duży pokój.
-Dobra to ty kuchnię a ja pokój.-powiedział Max. poszłam do kuchni, wzięłam wszystkie talerze jakie leżały na stole i na blatach. włożyłam je do zmywarki, będzie szybciej. wzięłam ścierkę i zaczęłam ścierać śmieci ze stołu.- Gdzie jest odkurzacz?-zapytał Max.
-w szafie koło drzwi. - odpowiedziałam i dalej ścierałam brud. wzięłam miotłę i zamiotłam wszytko.-Kuchnia skończona.
-pokój też.- odpowiedział.
-pokój mamy. Zapraszałeś kogoś?- wiedziałam że pod jej nieobecność w domu zaprasza dziewczyny.
-nie no przecież jak już mam swój pokój. -odpowiedział kpiącym głosem.
-okej to idę sprawdzić.- weszłam na górę.- otworzyłam drzwi do pokoju mamy.- Max!- krzyknęłam. chłopak szybko wbiegł na górę.
- no sorry. - zdjęliśmy poszwę i zaścieliliśmy łóżko. schyliłam się na dół. skrzywiłam buzię.
-Max? Co to jest?- wyciągnęłam spod łóżka zużytą prezerwatywę.- no proszę żeby czegoś takiego nie wyrzucić.
-no sorry to było na szybko zapomniałem o tym.- wziął ją ode mnie i poszedł ją wyrzucić. -
-no i gotowe. - poprawiłam włosy. wyszłam z pokoju i zamknęłam drzwi. weszłam do swojego pokoju. ponownie włączyłam laptopa. Weszłam na twittera, facebooka i instagnama.
Na twitterze zobaczyłam nowe follow. Justin zaczął mnie obserwowac. weszłam na jego konto. -dlaczego jest zweryfikowane?-zadałam sobie potajemnie to pytanie. Weszłam na portale plotkarskie. I nagle moim oczą ujawnił się artykuł.
``JUSTIN BIEBER NOWA GWIAZDA``, ``JUSTIN BIEBER PRZEPROWADZA SIĘ DO LONDYNU``.... i tak dalej. Kim on jest? Postanowiłam zadzwonić ale na darmo jedyne co usłyszałam to zachrypnięty głos w poczcie głosowej. Mówi się trudno. Zadzwoniłam do Sash.
-Cześć myszko.-usłyszałam słodki głos dziewczyny. Ja Sash i Emily znamy się praktycznie od zawsze.
-Cześć.-powiedziałam smutnym głosem. wiedziałam że ciekawska sash zaraz spyta o co chodzi.
-Co ci jest?-zapytała niepokojąco.
-Nic, po prostu taki chłopak dał mi swój numer telefonu i teraz nie odbiera.-powiedziałam szybko.
-Ojej kotku będzie dobrze, może jest zajęty.-powiedziała.-Sorka muszę kończyć. Papa.-powiedziała.
-Pa.-nacisnęłam czerwoną słuchawkę. Zeszłam da dół włączyłam telewizję. Leciałam po kanałach. Ku moim oczą ukazał się obraz nikogo innego jak Justin. Ciągle o nim gadali a ja dalej nie wiedziałam kto to jest. Wzięłam telefon 23.40, wyłączyłam telewizor i poszłam na górę. Max już spał. poszłam się umyć, po dłuższej chwili przebrałam się piżamę i poszłam spać.
piątek, 12 lipca 2013
Rozdział 1
Włócząc się po zatłoczonych ulicach Londynu szedłem do Starbucksa. Usiadłem koło kasy i zamówiłem Iced White Caffe Mocha. Pachniało tam świeżo zmieloną kawą, pomieszczenie było duże, pomalowane na beżowy kolor z zielonymi dodatkami. Rozglądając się dalej zauważyłem szczupłą dziewczynę. Średniego wzrostu z niebieskimi oczami. Ubrana była w bardzo krótkie jeansowe szorty i biały bralet , jasno brązowe włosy miała spięte w luźnego koka. Muszę przyznać była ładna. Dopiłem ostatni łyk mojej kawy. poczułem wzrok na swoich plecach. Miałem przeczucie że to była ta dziewczyna ale nie odważyłem się odwrócić. Zawołałem kobietę która obsługiwała.
-Dzień dobry w czym mogę pomóc?-młoda dziewczyna odwróciła się.
-Dobry, Czy mógłbym zamówić dla tej pani ciastko.- lekko pochyliłem głowę w jej stronę. Kelnerka popatrzyła się na mnie przez dłuższą chwilę. Chyba się znają.
-nie ma problemu- kiwnęła głowa i zapisała w notatniku.- coś jeszcze do ciastka?-zapytała.
-masz może jakąś kartkę?- zapytałem. Już myśląc nad tekstem. wyrwała jedną kartkę z notesu.
-Proszę-podała mi ją. Napisałem co chciałem i jej dałem.
-dziękuje.- wyciągnąłem z kieszeni 40 funtów. Ostatni raz popatrzyłem na dziewczynę i wyszłem.
Olivia POV*
Zauważyłam że ktoś wchodzi do kawiarni. Spojrzałam na niego. Ubrany był w biały T-shirt i czarne spodnie z niskim kroczem. Nie widziałam jego twarzy. Popatrzyłam się w stronę kasy Emily miała dzisiaj zmianę. Napisałam do niej SMS'a 'biała koszulka. ŁADNY?' schowałam telefon. Szybko odpisała 'i to jak'. Upiłam łyk kawy. wyciągnęłam gazetę z torebki. otworzyła na horoskopie.
- to może być to ten tydzień przysporzy ci trochę kłopotów ale po trupach do celu.-przeczytałam. w szybkim przedziale czasu zaczęłam na niego ciągle patrzeć. kiedy zauważyłam że odwraca głowę szybko wsadziłam nos do gazety. Poczułam wzrok.- może to on.- wątpię. Odłożyłam gazetę. Wyciągnęłam telefon żeby zobaczyć która godzina. Kiedy go odłożyłam już go nie było. Podeszłam do lady.
-Emily!-syknęłam. Dziewczyna odwróciła się. uśmiechnęła się do mnie uroczo i przełożyła włosy na lewe ramię.
-Mam coś dla ciebie.-uśmiechnęła się. -Zaraz ci coś podam.-poszła do kuchni i przyniosła mi ogromne czekoladowe ciastko.- to dla ciebie.
-Ale przecież nie mam dzisiaj urodzin.-popatrzyłam na nią zdziwiona.
-To od tego chłopaka-powiedziała Emily.
-o boże. Jak ja mu podziękuję- otworzyłam szeroko oczy. Wzięłam kawek ciastka do buzi.-O boże jakie dobre,masz kawałek-dałam Emily łyżeczkę na którym było ciasto.
-o mój boże nie wiedziałam że tutaj takie dobre ciastka są. -powiedziała szeptem żeby jej szefowa nie usłyszała, po czym zaczęła się śmiać. Zjadłyśmy ciastko.-czekaj mam coś dla ciebie.
-kolejny prezent?-zaśmiałam się.
-nie.-dała mi różową karteczkę.-otwórz. Tak jak kazała otworzyłam ja. Moim oczom ukazał się napis ``CZEŚĆ. JESTEM JUSTIN, PEWNIE MNIE NIE ZNASZ ALE JESTEŚ ŁADNA NAPISZESZ? {TU PODAŁ SWÓJ NUMER} JUSTIN XX``
-o boże czy ty to widzisz?- podekscytowana krzyknęłam. wszyscy ludzie patrzyli się na mnie jak na idiotkę. zaczęłam machać karteczką przed nosem Emily.
-Olivia uspokój się.-upomniała mnie Emily.
-dobrze.-wyciągnęłam telefon z kieszeni. -muszę już iść.-pocałowałam dziewczynę w policzek.
-papa-powiedziała. wzięłam torbę i wyszłam. szłam ulica słuchając mojej ulubionej piosenki. po 15 minutach doszłam do domu. na stole w kuchni leżała karteczka z napisem `OBUDŹ MAXA- MAMUSIA XX``-Ona tez z tą karteczka?-uśmiechnęłam się sama w sobie. Poszłam na górę.-Max wstawaj!-zaczęłam krzyczeć. weszłam do jego pokoju i zaciągnęłam rolety do góry.
-Już wstaję!-powiedział chrapliwym głosem, po czym zasłonił twarz poduszką.
-wstawaj leniu.- weszłam na jego łóżko i zaczęłam skakać.-wstawaj, wstawaj, wstawaj.- podniósł się.
-dobra ale zejdź.-zeszłam.
-masz 20 minut, ubierz się, umyj, uczesz. a ja zrobię śniadanie. Tosty? Naleśniki? Omlety?- powiedziałam to co umiałam zrobić.
-Naleśniki.-powiedział. wstał, zaścielił łóżko i poszedł do łazienki. zeszłam na duł. wyciągnęłam co było mi potrzebne do zrobienia naleśników i zaczęłam je robić.
-Maks! Śniadanie!!-krzyknęłam. usłyszałam tylko szybkie zbiegnięcie po schodach. - dziękję.- pocałował mnie w policzek.
-już nie tak czule dobrze.- uśmiechałam się. wzięłam sobie naleśnika i polałam go syropem. zaczęłam jeść. - Max mogę o coś spytać?- zapytałam się.
-Co?-kiwnął głowa żebym mówiła.
-znasz jakiegoś Justina?- zapytała i automatycznie zrobiłam się czerwona.
-Justin Bieber. Nowy chłopak, będzie chodził ze mną do klasy a co?-zapytał się, zauważył że zrobiłam się czerwona.
-Nie nic tak o się pytam. -uśmiechnęłam się.- zostaw talerz w umywalce umyję.-powiedziałam kiedy zobaczyłam że Max skończył.
-o nie, ty robiłaś śniadanie to ja posprzątam.- powiedział. odłożyłam talerz do umywali.
-miłego sprzątania- uśmiechnęłam się. poszłam na górę do mojego pokoju. otworzyłam drzwi i uderzyła mnie fala zimnego powietrza. ściągnęłam ciuchy w których byłam wS tarbucku i ubrałam czarną maxi. związałam włos w luźnego koka. usiadłam przy biurku i włączyłam laptopa. weszłam na twittera. Nic. Facebook. Nic. postanowiłam wysłać wiadomość do Justina.
``CZEŚĆ, TO JA. OLIVIA XX``. Zastanawiałam się czy nacisnąć wyślij. zrobiłam to. teraz zaczyna się czekanie.
No i koniec, Jak wam się podoba? jeśli jest trochę za długi mogę pisać krótsze proszę komentujcie.
Pytania odnośnie rozdziałów kierować na mojego twittera @chujciwdupsko
-Dzień dobry w czym mogę pomóc?-młoda dziewczyna odwróciła się.
-Dobry, Czy mógłbym zamówić dla tej pani ciastko.- lekko pochyliłem głowę w jej stronę. Kelnerka popatrzyła się na mnie przez dłuższą chwilę. Chyba się znają.
-nie ma problemu- kiwnęła głowa i zapisała w notatniku.- coś jeszcze do ciastka?-zapytała.
-masz może jakąś kartkę?- zapytałem. Już myśląc nad tekstem. wyrwała jedną kartkę z notesu.
-Proszę-podała mi ją. Napisałem co chciałem i jej dałem.
-dziękuje.- wyciągnąłem z kieszeni 40 funtów. Ostatni raz popatrzyłem na dziewczynę i wyszłem.
Olivia POV*
Zauważyłam że ktoś wchodzi do kawiarni. Spojrzałam na niego. Ubrany był w biały T-shirt i czarne spodnie z niskim kroczem. Nie widziałam jego twarzy. Popatrzyłam się w stronę kasy Emily miała dzisiaj zmianę. Napisałam do niej SMS'a 'biała koszulka. ŁADNY?' schowałam telefon. Szybko odpisała 'i to jak'. Upiłam łyk kawy. wyciągnęłam gazetę z torebki. otworzyła na horoskopie.
- to może być to ten tydzień przysporzy ci trochę kłopotów ale po trupach do celu.-przeczytałam. w szybkim przedziale czasu zaczęłam na niego ciągle patrzeć. kiedy zauważyłam że odwraca głowę szybko wsadziłam nos do gazety. Poczułam wzrok.- może to on.- wątpię. Odłożyłam gazetę. Wyciągnęłam telefon żeby zobaczyć która godzina. Kiedy go odłożyłam już go nie było. Podeszłam do lady.
-Emily!-syknęłam. Dziewczyna odwróciła się. uśmiechnęła się do mnie uroczo i przełożyła włosy na lewe ramię.
-Mam coś dla ciebie.-uśmiechnęła się. -Zaraz ci coś podam.-poszła do kuchni i przyniosła mi ogromne czekoladowe ciastko.- to dla ciebie.
-Ale przecież nie mam dzisiaj urodzin.-popatrzyłam na nią zdziwiona.
-To od tego chłopaka-powiedziała Emily.
-o boże. Jak ja mu podziękuję- otworzyłam szeroko oczy. Wzięłam kawek ciastka do buzi.-O boże jakie dobre,masz kawałek-dałam Emily łyżeczkę na którym było ciasto.
-o mój boże nie wiedziałam że tutaj takie dobre ciastka są. -powiedziała szeptem żeby jej szefowa nie usłyszała, po czym zaczęła się śmiać. Zjadłyśmy ciastko.-czekaj mam coś dla ciebie.
-kolejny prezent?-zaśmiałam się.
-nie.-dała mi różową karteczkę.-otwórz. Tak jak kazała otworzyłam ja. Moim oczom ukazał się napis ``CZEŚĆ. JESTEM JUSTIN, PEWNIE MNIE NIE ZNASZ ALE JESTEŚ ŁADNA NAPISZESZ? {TU PODAŁ SWÓJ NUMER} JUSTIN XX``
-o boże czy ty to widzisz?- podekscytowana krzyknęłam. wszyscy ludzie patrzyli się na mnie jak na idiotkę. zaczęłam machać karteczką przed nosem Emily.
-Olivia uspokój się.-upomniała mnie Emily.
-dobrze.-wyciągnęłam telefon z kieszeni. -muszę już iść.-pocałowałam dziewczynę w policzek.
-papa-powiedziała. wzięłam torbę i wyszłam. szłam ulica słuchając mojej ulubionej piosenki. po 15 minutach doszłam do domu. na stole w kuchni leżała karteczka z napisem `OBUDŹ MAXA- MAMUSIA XX``-Ona tez z tą karteczka?-uśmiechnęłam się sama w sobie. Poszłam na górę.-Max wstawaj!-zaczęłam krzyczeć. weszłam do jego pokoju i zaciągnęłam rolety do góry.
-Już wstaję!-powiedział chrapliwym głosem, po czym zasłonił twarz poduszką.
-wstawaj leniu.- weszłam na jego łóżko i zaczęłam skakać.-wstawaj, wstawaj, wstawaj.- podniósł się.
-dobra ale zejdź.-zeszłam.
-masz 20 minut, ubierz się, umyj, uczesz. a ja zrobię śniadanie. Tosty? Naleśniki? Omlety?- powiedziałam to co umiałam zrobić.
-Naleśniki.-powiedział. wstał, zaścielił łóżko i poszedł do łazienki. zeszłam na duł. wyciągnęłam co było mi potrzebne do zrobienia naleśników i zaczęłam je robić.
-Maks! Śniadanie!!-krzyknęłam. usłyszałam tylko szybkie zbiegnięcie po schodach. - dziękję.- pocałował mnie w policzek.
-już nie tak czule dobrze.- uśmiechałam się. wzięłam sobie naleśnika i polałam go syropem. zaczęłam jeść. - Max mogę o coś spytać?- zapytałam się.
-Co?-kiwnął głowa żebym mówiła.
-znasz jakiegoś Justina?- zapytała i automatycznie zrobiłam się czerwona.
-Justin Bieber. Nowy chłopak, będzie chodził ze mną do klasy a co?-zapytał się, zauważył że zrobiłam się czerwona.
-Nie nic tak o się pytam. -uśmiechnęłam się.- zostaw talerz w umywalce umyję.-powiedziałam kiedy zobaczyłam że Max skończył.
-o nie, ty robiłaś śniadanie to ja posprzątam.- powiedział. odłożyłam talerz do umywali.
-miłego sprzątania- uśmiechnęłam się. poszłam na górę do mojego pokoju. otworzyłam drzwi i uderzyła mnie fala zimnego powietrza. ściągnęłam ciuchy w których byłam wS tarbucku i ubrałam czarną maxi. związałam włos w luźnego koka. usiadłam przy biurku i włączyłam laptopa. weszłam na twittera. Nic. Facebook. Nic. postanowiłam wysłać wiadomość do Justina.
``CZEŚĆ, TO JA. OLIVIA XX``. Zastanawiałam się czy nacisnąć wyślij. zrobiłam to. teraz zaczyna się czekanie.
No i koniec, Jak wam się podoba? jeśli jest trochę za długi mogę pisać krótsze proszę komentujcie.
Pytania odnośnie rozdziałów kierować na mojego twittera @chujciwdupsko
wtorek, 9 lipca 2013
wiadomości.
Pierwszy rozdział się spóźni, ponieważ miałam mała awarię laptopa i wszystko co miałam włącznie z rozdziałem zostało usunięte.
Jeśli nakręcaliście się na pierwszy rozdział przepraszam. :)
Jeśli nakręcaliście się na pierwszy rozdział przepraszam. :)
piątek, 28 czerwca 2013
bohaterowie
Olivia
Sasha
Emily
Max
Justin
to na tyle. Za niedługo pierwszy rozdział. :)
do zobaczenia.@chujciwdupsko xx
Emily
Max
Justin
to na tyle. Za niedługo pierwszy rozdział. :)
do zobaczenia.
wprowadzenie.
Opowiadanie o Justinie. Może być trochę amatorskie ale się staram. Cała historia rozgrywa się w Londynie.
Jeśli macie jakieś pytania piszcie do mnie na twittera @chujciwdupsko
Jeśli macie jakieś pytania piszcie do mnie na twittera @chujciwdupsko
Subskrybuj:
Posty (Atom)




