-nie wiem. - krzyknął.
-wyłącz kompa i zejdź na dól to wyjdziemy na ogród.- powiedziałam. weszłam do pokoju, wzięłam pistolet na wodę, nalałam wodę i weszłam na ogród. zauważyłam Maxa. obalam go wodą po czym ja też zostałam oblana. zaczęliśmy się śmiać. usiadłam na hamaku i zrobiłam sobie zdjęcie i wrzuciłam na instagrama. po pewnej chwili zobaczyłam komentarz od jakiegoś chłopaka. weszłam na jego profil. automatycznie kliknęłam obserwuj.- przecież do Justin. oglądałam zdjęcie po zdjęciu. nawet ustawiłam jedno na tapetę ale to już szczegół.Max zapchał mnie z hamaka.
-moja kolej. -uśmiechnął się. położył i zaczął szperać coś na telefonie. położyłam się koło niego i zrobiłam nam sobie zdjęcie. podpisałam je ``kocham cie braciszku``. Emily chyba już skończyła pracę bo skomentowała. weszłam do domu nalałam sobie soku pomarańczowego napiłam się. dostałam SMSa myślałam że to Justin ale nie. Mama.
-Mama wraca jutro z polsku.-powiedziałam. rozejrzałam się na około domu. o boże jaki burdel. złapałam się za głowę. -Max chodź tutaj.- przyszedł.- Patrz widzisz to? jeśli tego nie posprzątamy mamy PRZESRANE.-pokazałam mu kuchnie i duży pokój.
-Dobra to ty kuchnię a ja pokój.-powiedział Max. poszłam do kuchni, wzięłam wszystkie talerze jakie leżały na stole i na blatach. włożyłam je do zmywarki, będzie szybciej. wzięłam ścierkę i zaczęłam ścierać śmieci ze stołu.- Gdzie jest odkurzacz?-zapytał Max.
-w szafie koło drzwi. - odpowiedziałam i dalej ścierałam brud. wzięłam miotłę i zamiotłam wszytko.-Kuchnia skończona.
-pokój też.- odpowiedział.
-pokój mamy. Zapraszałeś kogoś?- wiedziałam że pod jej nieobecność w domu zaprasza dziewczyny.
-nie no przecież jak już mam swój pokój. -odpowiedział kpiącym głosem.
-okej to idę sprawdzić.- weszłam na górę.- otworzyłam drzwi do pokoju mamy.- Max!- krzyknęłam. chłopak szybko wbiegł na górę.
- no sorry. - zdjęliśmy poszwę i zaścieliliśmy łóżko. schyliłam się na dół. skrzywiłam buzię.
-Max? Co to jest?- wyciągnęłam spod łóżka zużytą prezerwatywę.- no proszę żeby czegoś takiego nie wyrzucić.
-no sorry to było na szybko zapomniałem o tym.- wziął ją ode mnie i poszedł ją wyrzucić. -
-no i gotowe. - poprawiłam włosy. wyszłam z pokoju i zamknęłam drzwi. weszłam do swojego pokoju. ponownie włączyłam laptopa. Weszłam na twittera, facebooka i instagnama.
Na twitterze zobaczyłam nowe follow. Justin zaczął mnie obserwowac. weszłam na jego konto. -dlaczego jest zweryfikowane?-zadałam sobie potajemnie to pytanie. Weszłam na portale plotkarskie. I nagle moim oczą ujawnił się artykuł.
``JUSTIN BIEBER NOWA GWIAZDA``, ``JUSTIN BIEBER PRZEPROWADZA SIĘ DO LONDYNU``.... i tak dalej. Kim on jest? Postanowiłam zadzwonić ale na darmo jedyne co usłyszałam to zachrypnięty głos w poczcie głosowej. Mówi się trudno. Zadzwoniłam do Sash.
-Cześć myszko.-usłyszałam słodki głos dziewczyny. Ja Sash i Emily znamy się praktycznie od zawsze.
-Cześć.-powiedziałam smutnym głosem. wiedziałam że ciekawska sash zaraz spyta o co chodzi.
-Co ci jest?-zapytała niepokojąco.
-Nic, po prostu taki chłopak dał mi swój numer telefonu i teraz nie odbiera.-powiedziałam szybko.
-Ojej kotku będzie dobrze, może jest zajęty.-powiedziała.-Sorka muszę kończyć. Papa.-powiedziała.
-Pa.-nacisnęłam czerwoną słuchawkę. Zeszłam da dół włączyłam telewizję. Leciałam po kanałach. Ku moim oczą ukazał się obraz nikogo innego jak Justin. Ciągle o nim gadali a ja dalej nie wiedziałam kto to jest. Wzięłam telefon 23.40, wyłączyłam telewizor i poszłam na górę. Max już spał. poszłam się umyć, po dłuższej chwili przebrałam się piżamę i poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz