-Dzień dobry w czym mogę pomóc?-młoda dziewczyna odwróciła się.
-Dobry, Czy mógłbym zamówić dla tej pani ciastko.- lekko pochyliłem głowę w jej stronę. Kelnerka popatrzyła się na mnie przez dłuższą chwilę. Chyba się znają.
-nie ma problemu- kiwnęła głowa i zapisała w notatniku.- coś jeszcze do ciastka?-zapytała.
-masz może jakąś kartkę?- zapytałem. Już myśląc nad tekstem. wyrwała jedną kartkę z notesu.
-Proszę-podała mi ją. Napisałem co chciałem i jej dałem.
-dziękuje.- wyciągnąłem z kieszeni 40 funtów. Ostatni raz popatrzyłem na dziewczynę i wyszłem.
Olivia POV*
Zauważyłam że ktoś wchodzi do kawiarni. Spojrzałam na niego. Ubrany był w biały T-shirt i czarne spodnie z niskim kroczem. Nie widziałam jego twarzy. Popatrzyłam się w stronę kasy Emily miała dzisiaj zmianę. Napisałam do niej SMS'a 'biała koszulka. ŁADNY?' schowałam telefon. Szybko odpisała 'i to jak'. Upiłam łyk kawy. wyciągnęłam gazetę z torebki. otworzyła na horoskopie.
- to może być to ten tydzień przysporzy ci trochę kłopotów ale po trupach do celu.-przeczytałam. w szybkim przedziale czasu zaczęłam na niego ciągle patrzeć. kiedy zauważyłam że odwraca głowę szybko wsadziłam nos do gazety. Poczułam wzrok.- może to on.- wątpię. Odłożyłam gazetę. Wyciągnęłam telefon żeby zobaczyć która godzina. Kiedy go odłożyłam już go nie było. Podeszłam do lady.
-Emily!-syknęłam. Dziewczyna odwróciła się. uśmiechnęła się do mnie uroczo i przełożyła włosy na lewe ramię.
-Mam coś dla ciebie.-uśmiechnęła się. -Zaraz ci coś podam.-poszła do kuchni i przyniosła mi ogromne czekoladowe ciastko.- to dla ciebie.
-Ale przecież nie mam dzisiaj urodzin.-popatrzyłam na nią zdziwiona.
-To od tego chłopaka-powiedziała Emily.
-o boże. Jak ja mu podziękuję- otworzyłam szeroko oczy. Wzięłam kawek ciastka do buzi.-O boże jakie dobre,masz kawałek-dałam Emily łyżeczkę na którym było ciasto.
-o mój boże nie wiedziałam że tutaj takie dobre ciastka są. -powiedziała szeptem żeby jej szefowa nie usłyszała, po czym zaczęła się śmiać. Zjadłyśmy ciastko.-czekaj mam coś dla ciebie.
-kolejny prezent?-zaśmiałam się.
-nie.-dała mi różową karteczkę.-otwórz. Tak jak kazała otworzyłam ja. Moim oczom ukazał się napis ``CZEŚĆ. JESTEM JUSTIN, PEWNIE MNIE NIE ZNASZ ALE JESTEŚ ŁADNA NAPISZESZ? {TU PODAŁ SWÓJ NUMER} JUSTIN XX``
-o boże czy ty to widzisz?- podekscytowana krzyknęłam. wszyscy ludzie patrzyli się na mnie jak na idiotkę. zaczęłam machać karteczką przed nosem Emily.
-Olivia uspokój się.-upomniała mnie Emily.
-dobrze.-wyciągnęłam telefon z kieszeni. -muszę już iść.-pocałowałam dziewczynę w policzek.
-papa-powiedziała. wzięłam torbę i wyszłam. szłam ulica słuchając mojej ulubionej piosenki. po 15 minutach doszłam do domu. na stole w kuchni leżała karteczka z napisem `OBUDŹ MAXA- MAMUSIA XX``-Ona tez z tą karteczka?-uśmiechnęłam się sama w sobie. Poszłam na górę.-Max wstawaj!-zaczęłam krzyczeć. weszłam do jego pokoju i zaciągnęłam rolety do góry.
-Już wstaję!-powiedział chrapliwym głosem, po czym zasłonił twarz poduszką.
-wstawaj leniu.- weszłam na jego łóżko i zaczęłam skakać.-wstawaj, wstawaj, wstawaj.- podniósł się.
-dobra ale zejdź.-zeszłam.
-masz 20 minut, ubierz się, umyj, uczesz. a ja zrobię śniadanie. Tosty? Naleśniki? Omlety?- powiedziałam to co umiałam zrobić.
-Naleśniki.-powiedział. wstał, zaścielił łóżko i poszedł do łazienki. zeszłam na duł. wyciągnęłam co było mi potrzebne do zrobienia naleśników i zaczęłam je robić.
-Maks! Śniadanie!!-krzyknęłam. usłyszałam tylko szybkie zbiegnięcie po schodach. - dziękję.- pocałował mnie w policzek.
-już nie tak czule dobrze.- uśmiechałam się. wzięłam sobie naleśnika i polałam go syropem. zaczęłam jeść. - Max mogę o coś spytać?- zapytałam się.
-Co?-kiwnął głowa żebym mówiła.
-znasz jakiegoś Justina?- zapytała i automatycznie zrobiłam się czerwona.
-Justin Bieber. Nowy chłopak, będzie chodził ze mną do klasy a co?-zapytał się, zauważył że zrobiłam się czerwona.
-Nie nic tak o się pytam. -uśmiechnęłam się.- zostaw talerz w umywalce umyję.-powiedziałam kiedy zobaczyłam że Max skończył.
-o nie, ty robiłaś śniadanie to ja posprzątam.- powiedział. odłożyłam talerz do umywali.
-miłego sprzątania- uśmiechnęłam się. poszłam na górę do mojego pokoju. otworzyłam drzwi i uderzyła mnie fala zimnego powietrza. ściągnęłam ciuchy w których byłam wS tarbucku i ubrałam czarną maxi. związałam włos w luźnego koka. usiadłam przy biurku i włączyłam laptopa. weszłam na twittera. Nic. Facebook. Nic. postanowiłam wysłać wiadomość do Justina.
``CZEŚĆ, TO JA. OLIVIA XX``. Zastanawiałam się czy nacisnąć wyślij. zrobiłam to. teraz zaczyna się czekanie.
No i koniec, Jak wam się podoba? jeśli jest trochę za długi mogę pisać krótsze proszę komentujcie.
Pytania odnośnie rozdziałów kierować na mojego twittera @chujciwdupsko
Jest bardzo fajny ;* Czekam na więcej :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Bardzo się cieszę. ;)
UsuńJej świetny !
OdpowiedzUsuńdzięki. :))
Usuńznalazłam kilka błędów ortograficznych typu "duł" oraz ciagłe powtarzanie "(...) naleśniki? (..) naleśniki (...) naleśników" albo "umywalce (...) umywalki", na to trzeba uważać :)
OdpowiedzUsuń+ na początku napisałaś, ze dziewczyna w Starbucku miała luźnego koka, a potem jak wróciła do domu to "(...) związałam włosy w luźnego koka" jak już jest jedna wersja to powinno się jej trzymać :))
++ mimo wszystko opowiadanie ciekawe :)
Dokładnie. Wiem ze zaczynasz, wiec pare rad Ci sie przyda ;) Zauwazylam jeszcze, ze mnie piszesz zdania z dużej litery. I pomysł tez nad takim spokojnym opisywaniem, nad uczuciami bohaterów itp.
UsuńOprócz tego, opowiadanie fajnie sie zaczyna ;) @SoniaSegiet xx
przepraszam, postaram się pisać lepiej.
Usuń